Jestem pasożytem
Może i jestem pasożytem i używam na prywatnym komputerze AdBlocka, ale na litość Boską na komputerze firmowym obok dosłownie nie widzę stron spod wyskakujących, rozwijających flashowych reklam… Tak pisząc to jestem poirytowany, używam właśnie prywatnego komputera do pracy, więc jak mam nie być?




19-02-2008 o godz. 13:00 (Firefox 2.0.0.12 on Ubuntu)
Literówka: “prywatynm” ;).
Ja tam wyrzutów nie mam. Używanie AdBlocka jest sprawą identyczną do używania Stylisha. Wywalasz to co niepotrzebne :P. Ludzie stojący za tą akcją nie zdają sobie sprawy z tego, że teraz kasa naliczana jest od kliknięcia a nie odsłony (jak ty było naście lat temu :P) i osoba która nie toleruje reklam i tak nie będzie w nie klikać.
19-02-2008 o godz. 15:13 (Firefox 2.0.0.12 on Windows XP)
Dzięki poprawiłem literówkę. Ja mam o tyle źle, że nie mogę zainstalować blockera gdyż używamy tego komputera do składania zamówień przez internet więc czasami blokuje też materiały którę chcę zobaczyć, a nie mam z góry ustalonych wykluczeń. Więc mija się to z celem, tym bardziej, że komputera używa też klika innych osoób które nie koniecznie mogą zuyważyc działającego AaBlocka gdy czegoś nie widać, a co być powinno. Ale wejście na strony inne niż hurtownie etc. to ekstremalne przeżycie
Dobrze że nie musimy jeszcze IE 