Ehh.. Jakoś nie czuję się zbytnio na siłach żeby coś pisać no ale po wczorajszej nocy to jednak wypada. :) Na imprezie w Darłówku w klubie Plastelina zawitaliśmy w 5 osób można by powiedzieć w interesach… skończyło się na balandze do 7 rano hehe :) Pierwszy raz miałem okazję pokatować moje płyty w klubie (godzina 3 rano :), co prawda pogoniłem konia za koniem hehe, ale i tak impreza do 7 rano musi być dobra :) Pozdrawiam przy okazji hehe :)
BTW: A w domu systemu i mixera jak nie było tak nie ma :/ - je***e allegro :)